poniedziałek, 23 marca 2015

Rozdział 3

Rozmazałam sobie cały makijaż i nie było szans, aby mama tego nie zauważyła. Pewna, że nic już nie zdziałam, otworzyłam drzwi i zdjęłam buty. Mama robiła w kuchni obiad. Zobaczywszy moją twarz zdziwiła się.
- Natalia czy Ty płakałaś ? - zapytała.
- Tak. - odpowiedziałam.
- Ale dlaczego ? Co się stało ? Ktoś Ci coś zrobił ?
- Nie. Po prostu idąc ze szkoły potknęłam się i upadłam. Bardzo mnie bolało i rozpłakałam się. - skłamałam.
- Może pójdziemy do lekarza ? Poczekaj może zrobię Ci okład ?
- Nie mamo. Nie musisz. - wymusiłam uśmiech. - Już mi przechodzi. Zaraz dojdę do siebie.
- No dobrze. - rzekła i zabrała się za przygotowywanie obiadu.
- Idę do pokoju. - oznajmiłam i weszłam do mojego królestwa.
Rzuciłam plecak w kąt pokoju. Opadłam na łóżko. Myślałam o Jaśku i o jego słowach. Nie mogłam zrozumieć czemu po tak krótkim czasie zaproponował mi chodzenie. Przecież to dziwne. Nagle zaczął dzwonić mój telefon. Wstałam i odebrałam.
Rozmowa telefoniczna 
 - Halo ? - odezwałam się pierwsza. - Kto mówi ?
Cześć Natalia. Jasiek z tej strony. Proszę tylko się nie rozłączaj. - prosił chłopak.
- Okey... Co masz mi do powiedzenia ? - zapytałam
- Chciałem Cię przeprosić. Nie miałem zamiaru Cię przestraszyć czy coś. Wybaczysz ?
- No wiesz... A co mi tam. Wybaczam. - odpowiedziałam stanowczo.
- Nawet nie wiesz jak się cieszę ! - oznajmił. - To może na początek zostalibyśmy dobrymi kolegami ? - spytał bez przekonania.
- Czemu nie. Można spróbować. - znów się zgodziłam. - Przepraszam, ale mama mnie woła. Muszę iść. Do jutra ! - rozłączyłam się.
Znów kogoś okłamałam. Muszę z tym skończyć. Podniosłam plecak z podłogi i wypakowałam książki. Zaczęłam robić lekcje. Po skończonej pracy poszłam do kuchni. Zachciało mi się jeść. Mama poszła na noc do pracy. Zostawiła mi tylko karteczkę z napisem ,, Obiad jest w piekarniku. Kocham Cię ! '' Zajrzałam do jego wnętrza. Okazało się, że na obiad mama przygotowała pizzę. Cieszyłam się, bo to moja ulubiona, niezdrowa potrawa. Po posiłku skierowałam się do salonu. Włączyłam telewizor i jakąś nudną komedię. W połowie filmu do domu wparował tata.
- Cześć kochanie. - powiedział stojąc w progu.
- Cześć tato. Co ty taki szczęśliwy ? - spytałam podejrzliwie.
- Mam dla Ciebie ogromną niespodziankę.
- A jaką ?
- Dowiesz się w swoim czasie. Teraz będziemy z mamą trzymać Cię w niepewności. - uśmiechnął się.
- Ale wy jesteście ! - odpowiedziałam i wróciłam do oglądania filmu.
----------------------------
Bardzo proszę o komentarze :)))

1 komentarz:

  1. Mi się podoba :) ciekawe jaka to niespodzianka :D

    PS. Jestem z aska @PolishNationalTeam i @Klara_2000_

    Zapraszam też do mnie :)
    lady--claire.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń