Położyliśmy się na łóżku muskając się nosami.
- Zaczekaj kochana. To jeszcze nie koniec. - oznajmił i puścił mi oczko.
- To co jeszcze mnie czeka ? - zapytałam.
- Chodź. - podał mi rękę i zeszliśmy na dół.
Przed drzwiami od strony ogrodu Ney zasłonił mi oczy. Usiadłam chyba na krześle.
- Jeszcze nie otwieraj.
Minęły chyba trzy minuty.
- Dobrze. Otwórz swoje oczka.
Na przystrojonym różami i innymi kwiatami stole, pobłyskiwały świece. Wszystko było prześliczne.
- Podoba Ci się ? - spytał drapiąc się po głowie.
Wstałam od stołu i przytuliłam się do niego.
- To najcudowniejsza niespodzianka. Dziękuję mój chłopaku. - pocałowałam go w usta.
- Dobrze, że Ci się podoba. - odpowiedział. - Poczekaj mam coś jeszcze.
Wyjął z kieszeni podłużne pudełeczko.
- Co to ?
- Sama zobacz.
W pudełeczku ukrywał się wisiorek ze złotym sercem, ale była go tylko połowa.
- Ney, a gdzie druga połówka ? - zapytałam chłopaka.
- Ja ją mam. - wyjął spod bluzy. - Połączmy je.
Złączyliśmy dwie połówki. Powstało piękne złote serce.
- Jesteś niezwykły. - stwierdziłam.
- Bo kocham Cię. - odrzekł.
Te słowa zawsze wywoływały u mnie łzy. Neymar przytulił mnie mocniej, by po chwili wziąć na ręce.
- Dzisiaj było gorąco i woda w basenie się nagrzała. - powiedział.
- Ney co ty kombinujesz ?
- Może byśmy popływali sobie... - oznajmiał.
Chciał skoczyć ze mną do wody, ale w ostatniej chwili go powstrzymałam.
- Poczekaj tylko zdejmę buty.
Neymar patrzył si na wodę.
- Ja się kąpać nie będę, ale ty z to tak ! - popchnęłam go do basenu.
- Pożałujesz jeszcze. - wyszedł z basenu.
Pobiegłam szybko do domu. Byłam już w sypialni. Chciałam zamknąć drzwi na klucz, ale Ney był szybszy.
- Oj nie uciekniesz mi. - uśmiechnął się.
Mokrymi rękami złapał mnie w pasie i położył na łóżku. Chciał zdjąć moją koszulkę, ale ja mu nie pozwoliłam.
- Nie chce. Jeszcze nie teraz. Muszę trochę ochłonąć po ostatnich wydarzeniach.
- Rozumiem. Poczekam tyle ile będziesz chciała. Ale może chociaż buziak ? - zrobił maślane oczka.
- Oczywiście !
Złączyłam nasze usta. Całowaliśmy się dość długo.
- Idę się umyć i przebrać. Tobie też to radze zmokła kuro.
- Dobra to ty idź pierwsza.
Wzięłam szybki prysznic. Jako piżama posłużył mi czerwony T-Shirt Neya i jego bokserki. Weszłam do sypialni.
- Ślicznie wyglądasz w moich ciuchach.
- Ta jasne. - uśmiechnęłam się. - Będę na Ciebie czekać.
- Ok. - odpowiedział i wyszedł.
Przy okazji sprzątnęłam trochę płatków róż z naszego łóżka. Później przyszedł Neymar.
- A Tobie do twarzy w takim skąpym stroju. - stwierdziłam.
Miał na sobie tylko bokserki. Położył się koło mnie. Smyrałam go palcami po umięśnionej klacie. Cały czas patrzyliśmy sobie w oczy.
- Chciałbym mieć z tobą dzieci. - stwierdził.
- A ja z tobą ślub. - zachichotałam.
- A chcesz ? - oparł się na łokciu.
- Tak tylko mi się powiedziało.
- No zobaczymy.
--------------------------
Rozdział 17 <3333
Proszę o szczere opinie na asku @NeyDaSilvaSantosJunior11
7 komentarzy = 18 rozdział <3
Ps. Na 20 rozdział szykuje co specjalnego ;)
Bardzo swietny rozdział, oby tak dalej :3
OdpowiedzUsuńNastępny ;3
OdpowiedzUsuńJuż sie domyślam co bd w tym20
OdpowiedzUsuńZajebisty. *-*
OdpowiedzUsuńsuper ;))
OdpowiedzUsuńO jaki Ney romantyczny *.*
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny <3
Supi *.*
OdpowiedzUsuńMatko jaki genialny!! :* Czekam na next! <3
OdpowiedzUsuńRozdział jednym słowem cudny. Chce już następny rozdział bo chyba się uzależniałam xD No i oczywiście zapraszam do siebie. <3
OdpowiedzUsuńZa szybko są razem, za szybko się wszystko dzieje chodzi mi o ten związek i że tak się całują. Też za krótkie rozdziały :/
OdpowiedzUsuń