Wtuliła się we mnie i zasnęliśmy. Rankiem gdy słońce bladymi promieniami oświetlało sale, obudziłem się. Natalia nadal spała. Wyglądała tak ślicznie. Chciałbym częściej mieć taki widok przy pobudce. Podparłem się na łokciu i przymknąłem na chwilę powieki. Wszystkie moje ruchy były wolne. Nie chciałem obudzić Natalki. Zegar na moim telefonie wskazywał godzinę 9.03. Musiałem się trochę pospieszyć, bo trening miałem na 10.00. Wstałem z łóżka. Zabrałem z półki telefon i jeszcze przez chwilę popatrzyłem na Natalię. Odwróciłem się na pięcie. Nie zdążyłem zrobić kroku, bo coś złapało mnie za palec.
- Ney nie idź jeszcze. Proszę Cię.
Nie chciałem jej zostawiać. W końcu znaczyła dla mnie dużo. Trening poczeka.
- No dobrze. - usiadłem na brzegu łóżka.
- Dziękuję.
- Nie masz za co w końcu jesteś dla mnie... - westchnąłem.
- Jestem dla Ciebie ? Kim ? - zapytała.
- Wszystkim.
- Na pewno. Jestem dla Ciebie tak ważna, że zaraz i tak przelecisz inną. - odpowiedziała i odwróciła się na drugi bok.
Znów poleciała mi łza. Nigdy tak często nie płakałem.
- Natalia... Przepraszam ! Proszę Cię wybacz mi. Ja tak bardzo tego żałuję. - powiedziałem.
- Mam Ci ponownie zaufać ? - oczy zaczęły jej się szklić. - A co jak znowu się zawiodę ? Co wtedy ?
- Wtedy pójdę się zabić. Będzie mi się należało. - spuściłem głowę w dół.
Dziewczyna podniosła palcem mój podbródek.
- Patrz mi się w oczy.
- Patrze się. Twoje oczy są piękne.
Zaczerwieniła się.
- Dziękuję. Teraz patrz mi się w oczy i przyrzeknij, że nigdy więcej mi tego nie zrobisz.
Spojrzeliśmy sobie w oczy. Ja przysiągłem jej, że nigdy czegoś takiego nie zrobię, a ona pocałowała mnie w policzek.
- Wybaczam Ci Ney. - oznajmiła mi.
- Dziękuję. A może dasz mi jeszcze jeden buziak w policzek ? - zaproponowałem jej.
- No w sumie co mi tam.
Zbliżyła się do mnie. Gdy musnęła mój policzek odwróciłem swoją głowę i nasze usta złączyły się. Natalia trochę się zdziwiła, ale odwzajemniła pocałunek. Nasze języki tańczyły wokół siebie. Dziewczyna mierzwiła palcami moje włosy. Nagle ktoś zapukał w drzwi.
- Kto się dobija. - oburzyłem się. Proszę ! - krzyknąłem.
- Przyniosłam wypis. - powiedziała pielęgniarka. - Bardzo szybko się pani stan się ustabilizował i jest już dobrze. Bardzo bym prosiła, aby codziennie zmieniać opatrunek na nadgarstek.
- Dziękuję. Będę pamiętać. - odpowiedziała jej Natalia i przyjęła wypis.
Odłożyła go na półkę. Patrzyliśmy sobie w oczy, a gdy tylko kobieta wyszła wróciliśmy do naszej przyjemności. Później porozmawialiśmy sobie, pooglądaliśmy sobie telewizje, a później pojechałem do domu po ubrania Natalii.
Oczkami Natalii.
Ney pojechał po moje ubrania i zostałam sama. Przeskakiwałam z kanału na kanał. Zatrzymałam się przy transmisji na żywo. Na ekranie pojawił się Neymar ! Ktoś przeprowadzał z nim właśnie wywiad.
- Panie Neymarze ma pan drugą połówkę ?
- Nie mam, ale staram się o nią. Kocham Cię Natalia ! - krzyknął, złożywszy palce w serduszko.
Jaki on kochany. - pomyślałam.
Oparłam głowę o poduszkę i pogrążyłam się w marzeniach. Po godzinie wrócił Ney.
- Mam ubrania. - pokazał mi torbę i uśmiechnął się.
- Dziękuję Ci bardzo. - pocałowałam go w usta.
- Twoje usta są pyszne. - oblizał się.
Zaczęłam się śmiać. Zajrzałam do torby. Granatowe trampki, kraciasta koszula, szare dżisny i bielizna.
- Wybieranie bielizny. - pokazał szereg swoich białych zębów.
Postanowiłam się zbierać. Poszłam się ubrać. Pojechaliśmy do domu.
Rzuciłam torbę na sofę. Pobiegłam na górę. Przed drzwiami do sypialni zatrzymał mnie Ney.
- Wejdziemy razem. - powiedział i otworzył drzwi.
Pokój był ustrojony różami. Okna były zasłonięte. Na podłodze leżały płatki róż.
- Natalio czy zostaniesz moją dziewczyną ? - trzymał w ręku różę.
- Tak. - odpowiedziałam bez wahania.
Ney dał mi różę. Położyliśmy się na łóżku muskając się nosami.
---------------
Rozdział 16 :D
Mam nadzieję, że się podoba :)
6 komentarzy = 17 rozdział
Cudo*.*
OdpowiedzUsuńSuper ^•^
OdpowiedzUsuńPiękny! *,*
OdpowiedzUsuńDziękuję ♥
OdpowiedzUsuńZajebisty *-*
OdpowiedzUsuńRomantico *.* super!
OdpowiedzUsuńojej *o*
OdpowiedzUsuń